Mamy, które chcą więcej

Home / Mama Psycholog pisze... / Mamy, które chcą więcej

Justynę spotkałam w porannym autobusie. Szczupła, zadbana, może w oczach tylko widać zmęczenie. Przywitała mnie uśmiechem, luźna rozmowa. Zero narzekania, same fakty z życia i uprzejmości. Ania jest mamą trójki dzieci, najmłodsze nie ma nawet 2 lat. Właśnie wróciła do pracy, to znaczy zmieniła pracę, bo do poprzedniej nie chciała wracać. Potrójne macierzyństwo nie sprawiło, że mogła zaistnieć w pracy, ani się wykazać. Jej szefostwo miało o niej złe zdanie, mimo, że zawsze była na czas i jak najlepiej wykonywała swoje obowiązki. Urlop macierzyński, zwolnienia na chore dzieci i podkrążone oczy po nieprzespanych nocach sprawiły, że nie była nigdy pracownikiem miesiąca. Ania lada dzień miała lecieć na tydzień do Londynu w sprawach służbowych. Przez ostatnie tygodnie zarywała noce by podszkolić angielski. Musi przyswoić pewien materiał bo po powrocie ma dwa audyty w języku angielskim. To będzie dla niej test czy nadaje się do tej pracy. Dla mnie ten test już zdała.

Beata to moja znajoma od ponad 10 lat. W ciągu ostatnich 5 lat urodziła 3 dzieci i prowadziła w tym samym czasie agencję artystyczną. Zorganizowała tysiące eventów i mniejszych wydarzeń. Jej najmłodsza córka nie ma jeszcze roczku. W przyszłym miesiącu wychodzi jej autorska kolekcja ubrań. Na razie tylko koszulki i bluzy. Żeby stworzyć własną linie musiała współpracować z grafikami, szwalniami, zorganizować sesje zdjęciowe, stworzyć własną markę stronę oraz profil na portalach społecznościowych. Na sesje zdjęciowe zaprojektowanych ubrań przychodziła z córeczką w nosidełku.

Sylwia ma 39 lat. Dwójkę cudownych chłopców. Po latach pracy w korporacjach i braku czasu na „ życie” założyła biznes online. Początkowo wyśmiewana przez znajomych obecnie ma prawdziwie zaangażowaną społeczność, która liczy ponad 50 tysięcy osób. Nie przeszkadza jej to wstawać kilka razy w nocy do chorego na cukrzycę syna, by sprawdzić poziom cukru. Nigdy się nie skarży. Ma dni lepsze, ma dni gorsze. Tak jak każdy człowiek, ale na webinarach jest jak torpeda. Pomaga ludziom zmienić swoje życie, wspiera kobiety w organizacji i działaniu mimo braku motywacji.

Nie jest to tekst by ocenić mamy, które pracują tylko w domu i nie pobierają za to pieniędzy, pracują opiekując się dziećmi i wykonując obowiązki domowe. Są to tylko moje luźne spostrzeżenia na temat życia współczesnych kobiet. Kobiet, które są dla mnie inspiracją i motywacją. Dziękuję Justyno, Beato i Sylwio za Twoją siłę i determinację. Za to, że każdego dnia udowadniacie, że chcecie i możecie więcej, że można w tym samym czasie spełniać się zawodowo i rodzinnie, że to wymaga dużej pracy i determinacji i że nie jest łatwo. Jednak można i Wy jesteście tego świetnym przykładem.

Imiona bohaterek zostały zmienione.

%d bloggers like this: